Autyzm to zaburzenie neurorozwojowe, a nie choroba psychiczna kluczowe informacje
- Spektrum autyzmu (ASD) jest całościowym zaburzeniem neurorozwojowym, a nie chorobą psychiczną, wynikającym z odmiennego rozwoju mózgu.
- W przeciwieństwie do chorób psychicznych, autyzm jest obecny od wczesnego dzieciństwa i nie jest stanem, który można "wyleczyć".
- Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób ICD-11 ujednoliciła diagnozy pod jedną kategorią: "zaburzenie ze spektrum autyzmu" (kod 6A02).
- Osoby w spektrum autyzmu często doświadczają współwystępujących zaburzeń psychicznych (np. lękowych, depresji), co bywa źródłem mylenia pojęć.
- Podejście do autyzmu skupia się na wsparciu i terapii, mających na celu poprawę funkcjonowania, a nie na "leczeniu" w sensie eliminacji.
- Koncepcja neuroróżnorodności podkreśla, że autyzm jest naturalną wariancją w funkcjonowaniu ludzkiego mózgu, a nie defektem.
Wokół autyzmu narosło wiele nieporozumień, a jednym z najczęstszych jest mylenie go z chorobą psychiczną. Ten artykuł ma za zadanie raz na zawsze rozwiać te wątpliwości, przedstawiając autyzm w świetle aktualnej wiedzy medycznej i psychologicznej. Zrozumienie prawdziwej natury spektrum autyzmu jest kluczowe dla budowania empatii i efektywnego wsparcia.
Krótko i na temat: Dlaczego autyzm nie jest chorobą psychiczną
Odpowiadając na pytanie, które spędza sen z powiek wielu osobom nie, autyzm nie jest chorobą psychiczną. Jest to całościowe zaburzenie neurorozwojowe, co oznacza, że jego podłoże leży w odmiennym rozwoju i funkcjonowaniu mózgu, a nie w zaburzeniach nastroju, myślenia czy zachowania, które charakteryzują choroby psychiczne.Czym w takim razie jest spektrum autyzmu (ASD)? Definicja neurorozwojowa
Spektrum autyzmu (ASD) to termin, który opisuje szeroki zakres wyzwań w zakresie komunikacji społecznej, interakcji oraz powtarzalnych wzorców zachowań i zainteresowań. Jako zaburzenie neurorozwojowe, autyzm jest obecny od wczesnego dzieciństwa i wpływa na to, jak mózg przetwarza informacje. To nie jest coś, co "pojawia się" w dorosłości, ani coś, co można "wyleczyć" w tradycyjnym sensie. To raczej odmienny sposób funkcjonowania układu nerwowego, który towarzyszy osobie przez całe życie.
Zaburzenie neurorozwojowe a choroba psychiczna: kluczowe różnice
Aby w pełni zrozumieć, dlaczego autyzm nie jest chorobą psychiczną, warto przyjrzeć się kluczowym różnicom między tymi dwoma kategoriami. Jako specjalistka, zawsze podkreślam, jak ważne jest precyzyjne nazewnictwo ma ono realny wpływ na diagnozę, terapię i społeczne postrzeganie.
Moment pojawienia się: Od urodzenia vs. w trakcie życia
Jedną z fundamentalnych różnic jest moment pojawienia się. Autyzm jest zaburzeniem neurorozwojowym, co oznacza, że jego objawy są widoczne już we wczesnym dzieciństwie, często zanim dziecko ukończy trzeci rok życia. To integralna część rozwoju. Choroby psychiczne, takie jak depresja czy schizofrenia, mogą natomiast rozwinąć się na każdym etapie życia w dzieciństwie, okresie dojrzewania, czy w dorosłości, często w odpowiedzi na różne czynniki środowiskowe, genetyczne czy stresowe.
Podłoże problemu: Inny rozwój mózgu vs. zaburzenia nastroju i myślenia
Podłoże autyzmu leży w nieprawidłowościach w rozwoju i funkcjonowaniu mózgu. Badania wskazują na różnice w strukturze i połączeniach neuronowych, co wpływa na sposób przetwarzania bodźców sensorycznych, emocji i informacji społecznych. Choroby psychiczne natomiast charakteryzują się przede wszystkim zmianami w nastroju, procesach myślowych i zachowaniu, które prowadzą do cierpienia i upośledzenia funkcjonowania. Choć mają podłoże biologiczne, ich manifestacja jest inna niż w przypadku autyzmu.
Podejście do pomocy: Wsparcie i terapia vs. leczenie farmakologiczne
Podejście do wsparcia i interwencji również znacząco się różni. W przypadku autyzmu mówimy o terapii i wsparciu, które mają na celu poprawę funkcjonowania, rozwój umiejętności społecznych, komunikacyjnych i adaptacyjnych. Nie dążymy do "wyleczenia" autyzmu, ponieważ nie jest to choroba, którą można wyeliminować. Celem jest pomoc osobie w spektrum w osiągnięciu jak największej samodzielności i jakości życia. W chorobach psychicznych często stosuje się leczenie farmakologiczne, psychoterapię lub połączenie obu, aby złagodzić objawy i przywrócić równowagę psychiczną.
Nowe spojrzenie na diagnozę: co zmieniła klasyfikacja ICD-11?
Świat medycyny stale ewoluuje, a wraz z nim nasze rozumienie i klasyfikacja zaburzeń. Wprowadzenie nowej Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-11 przyniosło istotne zmiany w diagnozowaniu autyzmu, co dodatkowo pomaga w precyzyjnym rozróżnieniu go od chorób psychicznych.
Od autyzmu dziecięcego i zespołu Aspergera do jednego spektrum
Jedną z najważniejszych zmian w ICD-11 jest ujednolicenie wcześniejszych diagnoz. Klasyfikacje takie jak autyzm dziecięcy, zespół Aspergera czy autyzm atypowy zostały zastąpione jedną, wspólną kategorią: "zaburzenie ze spektrum autyzmu" (kod 6A02). To odzwierciedla coraz lepsze zrozumienie, że autyzm to kontinuum, a nie zbiór odrębnych jednostek. Ta zmiana podkreśla różnorodność w ramach spektrum, jednocześnie eliminując sztuczne podziały, które często prowadziły do nieporozumień.
Jak dziś wygląda diagnoza w praktyce? Nowe kody i opisy funkcjonowania
Obecnie diagnoza w ICD-11 jest bardziej kompleksowa. Oprócz samego rozpoznania "zaburzenia ze spektrum autyzmu", uzupełnia się ją o określenie poziomu funkcjonowania intelektualnego i językowego. Pozwala to na bardziej precyzyjne dostosowanie wsparcia i terapii do indywidualnych potrzeb każdej osoby. W Polsce obserwujemy stały wzrost liczby diagnoz spektrum autyzmu we wrześniu 2022 roku orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego z tego powodu miało ponad 82 tys. dzieci. To nie "epidemia", jak niektórzy błędnie sądzą, lecz efekt większej świadomości społecznej, lepszych narzędzi diagnostycznych i szkolenia specjalistów. Szacuje się, że ASD dotyczy około 1% populacji, co pokazuje, jak powszechne jest to zjawisko.
Skąd biorą się pomyłki? Związki autyzmu ze zdrowiem psychicznym
Skoro autyzm nie jest chorobą psychiczną, to dlaczego tak często bywa z nią mylony? Odpowiedź leży w złożonej relacji między autyzmem a współwystępującymi problemami ze zdrowiem psychicznym. To właśnie te powiązania często prowadzą do nieporozumień.
Gdy diagnozy idą w parze: Najczęstsze zaburzenia współwystępujące
Wysoki odsetek osób w spektrum autyzmu doświadcza również problemów ze zdrowiem psychicznym. Szacuje się, że nawet u 70% osób z ASD mogą wystąpić zaburzenia współistniejące. To właśnie one są głównym źródłem mylenia autyzmu z chorobą psychiczną. Osoby w spektrum, zmagając się z wyzwaniami społecznymi, sensorycznymi i komunikacyjnymi, są bardziej narażone na rozwój innych trudności. Do najczęstszych zaburzeń współwystępujących należą:
- Zaburzenia lękowe
- Depresja
- ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi)
- Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD)
- Zaburzenia odżywiania
- Zaburzenia snu
Depresja i stany lękowe u osób w spektrum: dlaczego ryzyko jest wyższe?
Zaburzenia lękowe są niezwykle powszechne w spektrum autyzmu, dotykając około 42% osób. Ryzyko wystąpienia depresji jest z kolei aż 4-krotnie wyższe niż w populacji ogólnej. Dlaczego tak się dzieje? Osoby w spektrum często doświadczają chronicznego stresu związanego z próbą dopasowania się do neurotypowej rzeczywistości, trudnościami w komunikacji, niezrozumieniem ze strony otoczenia, a także przeciążeniem sensorycznym. Izolacja społeczna, brak akceptacji i ciągłe poczucie "inności" mogą prowadzić do obniżenia nastroju, poczucia beznadziei i rozwoju zaburzeń lękowych. Właśnie dlatego tak ważne jest holistyczne podejście do wsparcia, które uwzględnia zarówno specyfikę autyzmu, jak i potrzeby zdrowia psychicznego.ADHD, OCD: co jeszcze może towarzyszyć autyzmowi?
Oprócz lęku i depresji, często obserwuję u moich pacjentów współwystępowanie autyzmu z innymi zaburzeniami. Bardzo często diagnozowane jest ADHD, które manifestuje się trudnościami z koncentracją, impulsywnością i nadpobudliwością. Podobnie, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD) również mogą współistnieć z autyzmem, nasilając powtarzalne zachowania i rytuały, które są już częścią obrazu ASD.
Obalamy najczęstsze mity na temat autyzmu
Mity wokół autyzmu są niezwykle szkodliwe, ponieważ prowadzą do stygmatyzacji i utrudniają zrozumienie oraz akceptację. Jako Laura Walczak, czuję się w obowiązku obalić te najbardziej krzywdzące przekonania.
Mit 1: „Autyzm można wyleczyć”: prawda o terapii i wsparciu
To jeden z najbardziej uporczywych mitów. Autyzmu nie można "wyleczyć", ponieważ nie jest to choroba, którą da się wyeliminować. Jest to integralna część tożsamości osoby, która trwa przez całe życie. Terapie i wsparcie, takie jak terapia behawioralna, terapia mowy czy integracja sensoryczna, mają na celu rozwijanie umiejętności, zmniejszanie trudności i poprawę jakości życia, a nie "naprawianie" osoby. Celem jest pomoc w funkcjonowaniu w świecie, który często nie jest przystosowany do potrzeb osób w spektrum.
Mit 2: „To efekt błędów wychowawczych”: o biologicznym podłożu ASD
Ten mit jest szczególnie bolesny dla rodziców. Chcę jasno podkreślić: autyzm nie jest efektem błędów wychowawczych. Jego podłoże jest biologiczne i neurorozwojowe. W przeszłości, niestety, obwiniano rodziców, co było krzywdzące i całkowicie niezgodne z nauką. Podobnie jak mit o związku autyzmu ze szczepieniami, który został wielokrotnie i jednoznacznie obalony przez badania naukowe, tak i ten o "zimnych matkach" czy "złych rodzicach" należy włożyć między bajki. Autyzm to wynik złożonych interakcji genetycznych i środowiskowych, niezależny od stylu wychowania.
Mit 3: „Osoby w spektrum nie czują emocji”: o innej ekspresji i odczuwaniu
To bardzo krzywdzący mit. Osoby w spektrum autyzmu absolutnie czują emocje często nawet bardzo intensywnie. Różnica polega na tym, że mogą je inaczej wyrażać lub przetwarzać. Mogą mieć trudności z rozpoznawaniem i interpretowaniem emocji u innych, a także z adekwatnym wyrażaniem własnych uczuć w sposób zrozumiały dla neurotypowej większości. To nie brak empatii czy uczuć, lecz odmienny styl komunikacji i przetwarzania informacji emocjonalnych, który wynika z ich neuroróżnorodności.

Neuroróżnorodność: dlaczego zmiana perspektywy jest kluczowa?
Współczesne podejście do autyzmu coraz częściej opiera się na koncepcji neuroróżnorodności. Dla mnie, jako dla specjalistki, jest to perspektywa, która zmienia wszystko z niej wynika szacunek i akceptacja, których tak bardzo potrzebujemy.
Zrozumieć, a nie "naprawiać": Czym jest ruch na rzecz neuroróżnorodności?
Ruch na rzecz neuroróżnorodności podkreśla, że autyzm jest naturalnie występującą wariancją w funkcjonowaniu ludzkiego mózgu, a nie defektem, który należy "naprawić". Ta perspektywa zachęca do postrzegania różnic neurologicznych w tym autyzmu, ADHD czy dysleksji jako naturalnych i wartościowych odmian ludzkiego doświadczenia. Zamiast skupiać się na deficytach, neuroróżnorodność koncentruje się na mocnych stronach i unikalnych talentach osób w spektrum, promując środowiska, które są inkluzywne i wspierające, a nie dążą do standaryzacji.
Przeczytaj również: Objawy zaburzeń psychicznych: Kiedy szukać pomocy? Sprawdź checklistę!
Jak mówić o autyzmie z szacunkiem? Język, który ma znaczenie
Zmiana perspektywy wymaga również zmiany języka. Zamiast mówić o "osobach chorych na autyzm", powinniśmy używać sformułowania "osoby w spektrum autyzmu" lub "osoby autystyczne". To podkreśla, że autyzm jest częścią ich tożsamości, a nie chorobą, która ich definiuje. Język ma ogromną moc może budować mosty zrozumienia lub pogłębiać podziały. Wybierajmy słowa, które promują akceptację i szacunek dla różnorodności.
